|
|
 |
SZKLARSKA
PORĘBA 2004- FESTIWAL ROWEROWY
|
Mam zdjęcia- to bardzo dobrze, bo gdyby nie one to mam wrażenie, że festiwal w tym roku w ogóle się nie odbył, a ja nie wychodziłem z domu. Powód jest prozaiczny; jak co roku cała nasza ekipa bawiła się przednie, a każdy wie, że czas najszybciej mija podczas dobrej zabawy. Odniosłem więc wrażenie ( myślę że moje zdanie nie jest odosobnione), że festiwal trwał góra godzinę- to był ten czas kiedy wjeżdżaliśmy kilka razy pod górkę. Cała reszta to tylko mgnienie. I kto by pamiętał, że były skoki do wody, że braliśmy udział w DH dla amatorów, że byliśmy zmęczeni po imprezie w namiocie, że wygłupom nie było końca; kto by o tym pamiętał gdyby nie zdjęcia. Cóż, upływający czas wszystko zamienia w pył, dobrze, że czasami ktoś wpadnie na pomysł żeby utrwalić ów ułamek czasu dla następnych pokoleń.
Każdy kto się wybierał kiedyś na tą imprezę a z różnych powodów nie dojechał to naprawdę ma czego żałować, ci zaś którym nie przemknęła ta myśl przez głowę by znaleźć się choć na chwilę w miejscu gdzie głównym bohaterem wydarzeń jest rower to niech dalej chodzi na spacery do hipermarketów , lub chwali teściową w niedzielne popołudnie za dobry obiad. Szklarska poręba przyciąga ludzi, którzy chcą od życia czegoś więcej niż wyprasowanego kołnierzyka i dobrze związanego krawatu na rodzinnej imprezie. Tu kurz i pot stanowią esencję dobrej zabawy. Kto tego nie lubi to radzę otwarcie- nie ma tam czego szukać.
|
 |
 |
Mieliśmy
gościa z Bułgarii, jedyny niepowtarzalny bułgarski Polak z
Hindenburga. Sofijczyk z zamieszkania, zabrzanin z zamiłowania:)
- chyba mu się podobało (patrz obok) |
 |
 |
Już
nie wiem co było pierwsze- zabawa, czy jazda- z resztą nie
ważne- ważne że było fajnie. Poniżej nasza ekipa przed i
w trakcie startów na zawodach DH. |
|
|
|
 |
 |
 |
|
|
|
 |
 |
 |
|
|
|
 |
|
 |
|
|
|
 |
 |
|
|
|
|
 |
 |
Portem
był Dirt i "wariat" pokazał w zawodowym stylu swój
przedziałek- nie chcieliśmy być gorsi podczas wieczornej
imprezy. |
|
|
|
 |
 |
 |
|
|
|
 |
 |
Powyższe
zdjęcie kojaży mi się z kampanią " zły dotyk"
:) i choć nie ma nic wspólnego z rowerem to ma swój
niepowtarzalny klimat. |
|
|
|
 |
NA
sam koniec MIrek się zdziwił, że nurek był znudzony
skokami do wody. A my, niestety, z powodu braku dobrego
miejsca mogliśmy jedynie raz na jakiś czas spojrzeć
na niektórych "lotników" wpadających z
pluskiem do wody, o zdjęciach nie było za bardzo mowy. |
 |
|
|
 |
 |
Zdjęć
było oczywiście o wiele więcej, nie jestem jednak w stanie
umieścić na tej stronie wszystkich fotek. Z resztą jest
taka ustawa o przeciwdziałaniu alkoholizmowi :))))) |
|
|
|
|
autorami
zdjęć są : Janek i Damian- wielkie dzięki!! |
| Pozdrowienia
LEH |
|
|
|
|
|