|
|
| Nostalgia
za letnimi wypadami
Nie wiedziałem
gdzie zamieścić to coś. W zasadzie było to spotkanie,
jednak miejsce tego spotkania było na tyle nietypowe że
postanowiłem napisać parę słów i zamieścić to w dziale
<<TRASY>> Trzeba powiedzieć jedno- fajnie
było , cokolwiek to słowo nie miało by oznaczać.
|
 |
| Żeby
nie być gołosłownym i dać nieodparty dowód niedowiarkom,
zrobiono kilka zdjęć. Które pojawią się w trakcie tej
fascynującej opowieści :)
Zebraliśmy się
na parkingu w centrum Zabrza. Było nas trochę- 13 osób. Jak
to do cholery pomieścić w samochodzie? HEHE... no i znalazło
się rozwiązanie. Jeden z naszych kolegów ma bardzo pojemny
samochodzik. Taki mały zgrabny Mercedesik, do którego
wchodzi 1,5 tony sprzętu. Oczywiście 13 rowerów to nie 1,5
tony- nawet 13 karpieli nie spowodowało by zbytniego
obciążenia tego sprzętu. No ale co to ja miałem
dalej? Aaaa... No i zapakowaliśmy się do tego 13 paka.
Ciała weszły do samochodów zwanych osobowymi no i wyruszyliśmy
w podróż. Sama trasa do Szczyrku obfitowała w kilka
incydentów mrożących krew w żyłach- tak to jest jak
kierowcy myślą że to już trasa downhillowa, a to tylko
droga na Szczyrk. |
 |
| Oczywiście
dojechaliśmy cało. Czas na rozpakowanie, i siup na krzesełka.
Taka banda na wyciągu robi wrażenie. Na szczycie mała sesja
fotograficzna, czego przykład można zobaczyć na załączonych
zdjęciach. |
 |
| Warto
tu nadmienić o pewnym nieprzyjemnym zdarzeniu, które miało
miejsce podczas jednego ze zjazdów. Otóż , jadąc w góry,
nawet jeśli nie jesteś profesjonalistą (podobnie jak w
sexie) trzeba się zabezpieczać na maxa. Jeden z nas nie miał
ochraniaczy na kolana. Wystarczył jeden poślizg, upadek i
...aż mnie ciarki przechodzą po plecach kiedy sobie przypomnę
jak wygląda wnętrze kolana Lokiego. (teraz mogę
powiedzieć że znam wnętrze Lokiego :) To wydarzenie
zdeformowało moją delikatną psychikę dziecka. Całe szczęście,
że ów wypadek skończył się pozytywnie. Tzn, po miesiącu
kuracji Loki może chodzić. A to zdjęcia żeby nie było
że sobie coś wymyśliłem. |
 |
 |
 |
| Tia...uff....
ciągle te ciarki na plecach. No dobrze. Loki musiał przejść
kwarantannę. A my żeby się od stresować udaliśmy się na
kolejny wypad pod górkę (wyciągiem). Trzeba tu nadmienić słowo
o trasach tzw. downhillowych na Skrzycznym. Osobiście uważam
że jest to chyba najbardziej wszechstronna góra w Polsce.
Tras do zjazdu jest tyle że może to zaspokoić każde nawet
najbardziej wybredne gusta. Szkoda że nie mam zeskanowanej
mapki bo zaznaczył bym na niej trasy, które zdaniem wielu są
najlepsze. A szczególenie jedna- tzw. trawers. Kto nie jechał
po tej trasie, ten nie wie co to znaczy prawdziwy techniczny
zjazd. Dla mnie to po prostu bomba. Na koniec jeszcze
kilka zdjęć. Nie będę już więcej pisał bo i tak tego
nikt nie czyta :) |
 |
 |
 |
 |
 |
|
|
|
|
|