można pisać :)
cała zawartość serwisu w kilku słowach
o satyrze słów kilka
chyba najlepsze
dresiarzem być..
polityka-wdzięczny temat
zabawnie być alkoholikiem
różne okazje nawet bez okazji
sexualnie,erotycznie,prowokacyjnie i kto wie co jeszcze
w lewo i w prawo
cała reszta bez
tapety bez kleju
trochę parodii komiksowych itp
kilka znanych i nieznanych zmutowanych ołówkiem twarzy
rower, rower, rower itp
tych klientów nie obsługujemy
coś o górskich trasach, trochę recenzji
fakt faktem-rowerowe życie nie tylko na rowerze
o spotkaniach słów kilka
tia....taniej już nigdzie nie znajdziesz
rozdwojenie jaźni LEH XXL
indywidalne wzory malowane aerografem
design rowerowy-naklejki, koszulki i aerograf
coś o grafice komputerowej i praktycznym jej wykorzystaniu
 
Nostalgia za letnimi wypadami

Nie wiedziałem gdzie zamieścić to coś. W zasadzie było to spotkanie, jednak miejsce tego spotkania było na tyle nietypowe że postanowiłem napisać parę słów i zamieścić to w dziale <<TRASY>>  Trzeba powiedzieć jedno- fajnie było , cokolwiek to słowo nie miało by oznaczać.

 

Żeby nie być gołosłownym i dać nieodparty dowód niedowiarkom, zrobiono kilka zdjęć. Które pojawią się w trakcie tej fascynującej opowieści :) 

Zebraliśmy się na parkingu w centrum Zabrza. Było nas trochę- 13 osób. Jak to do cholery pomieścić w samochodzie? HEHE... no i znalazło się rozwiązanie. Jeden z naszych kolegów ma bardzo pojemny samochodzik. Taki mały zgrabny Mercedesik, do którego wchodzi 1,5 tony sprzętu. Oczywiście 13 rowerów to nie 1,5 tony- nawet 13 karpieli  nie spowodowało by zbytniego obciążenia tego sprzętu.  No ale co to ja miałem dalej? Aaaa... No i zapakowaliśmy się do tego 13 paka.  Ciała weszły do samochodów zwanych osobowymi no i wyruszyliśmy w podróż. Sama trasa do Szczyrku obfitowała w kilka incydentów mrożących krew w żyłach- tak to jest jak kierowcy myślą że to już trasa downhillowa, a to tylko droga na Szczyrk. 

Oczywiście dojechaliśmy cało. Czas na rozpakowanie, i siup na krzesełka. Taka banda na wyciągu robi wrażenie. Na szczycie mała sesja fotograficzna, czego przykład można zobaczyć  na załączonych zdjęciach. 
Warto tu nadmienić o pewnym nieprzyjemnym zdarzeniu, które miało miejsce podczas jednego ze zjazdów. Otóż , jadąc w góry, nawet jeśli nie jesteś profesjonalistą (podobnie jak w sexie) trzeba się zabezpieczać na maxa. Jeden z nas nie miał ochraniaczy na kolana. Wystarczył jeden poślizg, upadek i ...aż mnie ciarki przechodzą po plecach kiedy sobie przypomnę jak wygląda  wnętrze kolana Lokiego. (teraz mogę powiedzieć że znam wnętrze Lokiego :) To wydarzenie zdeformowało moją delikatną psychikę dziecka. Całe szczęście, że ów wypadek skończył się pozytywnie. Tzn, po miesiącu kuracji  Loki może chodzić. A to zdjęcia żeby nie było że sobie coś wymyśliłem.
Tia...uff.... ciągle te ciarki na plecach. No dobrze. Loki musiał przejść kwarantannę. A my żeby się od stresować udaliśmy się na kolejny wypad pod górkę (wyciągiem). Trzeba tu nadmienić słowo o trasach tzw. downhillowych na Skrzycznym. Osobiście uważam że jest to chyba najbardziej wszechstronna góra w Polsce. Tras do zjazdu jest tyle że może to zaspokoić każde nawet najbardziej wybredne gusta. Szkoda że nie mam zeskanowanej mapki bo zaznaczył bym na niej trasy, które zdaniem wielu są najlepsze. A szczególenie jedna- tzw. trawers. Kto nie jechał po tej trasie, ten nie wie co to znaczy prawdziwy techniczny zjazd. Dla mnie to po prostu bomba.  Na koniec jeszcze kilka zdjęć. Nie będę już więcej pisał bo i tak tego nikt nie czyta :)
.........::::::::::::::::::::Design Leh 2002:::::::::::Współpraca html i java Team Fargo::::::::::.............