można pisać :)
cała zawartość serwisu w kilku słowach
o satyrze słów kilka
chyba najlepsze
dresiarzem być..
polityka-wdzięczny temat
zabawnie być alkoholikiem
różne okazje nawet bez okazji
sexualnie,erotycznie,prowokacyjnie i kto wie co jeszcze
w lewo i w prawo
cała reszta bez
tapety bez kleju
trochę parodii komiksowych itp
kilka znanych i nieznanych zmutowanych ołówkiem twarzy
rower, rower, rower itp
tych klientów nie obsługujemy
coś o górskich trasach, trochę recenzji
fakt faktem-rowerowe życie nie tylko na rowerze
o spotkaniach słów kilka
tia....taniej już nigdzie nie znajdziesz
rozdwojenie jaźni LEH XXL
indywidalne wzory malowane aerografem
design rowerowy-naklejki, koszulki i aerograf
coś o grafice komputerowej i praktycznym jej wykorzystaniu
 
SPOTKANIA. Grupa maniaków spotyka się by bawić się na rowerkach. To dość ciekawe zjawisko jak na Zabrze w którym organizowanie jakichkolwiek imprez nie ma większego powodzenia. Zapraszamy wszystkich do korespondencji i zapisywania się na listę .Co ciekawe to nie ma tu żadnej ideologii i może dlatego przyciąga tyle osób.
Stare ale nowe
Wywołał się film no i znalazły się dwa nowe zdjęcia ze spotkania, o którym tu jeszcze nie pisano. Oczywiście jak zwykle nie chcieliśmy być męcząco monotonni i wymyśliliśmy, że po skokach i ogólnym zamieszaniu na ulicach, udamy się do knajpki i będziemy oglądać rowerowe kultowe filmy, I tak też się stało. Wszyscy byli zadowoleni, a niektórzy przeszli samych siebie wyruszając na miasto po projekcji Double Downa i kilku piwkach. Ale o tym innym razem. Obok 2 zdjęcia ze spotkania, nie pamiętam dokładnej daty ale to było jakoś w czerwcu.
Nocny patrol

No i stało się- pierwszy nocny patrol odbył się, oczywiście kto nie był niech żałuje, bo widok 25 rowerzystów krążących po lasach w zupełnych ciemnościach robi wrażenie. Jednak aby nie nadwerężać ciekawości nieobecnych, trzeba powiedzieć kilka słów o tym co się stało.
O godzinie 21:30 dnia 5 lipca A.D. 2002 nieformalna grupa rowersów z Zabrza umówiła się celem odbycia nocnych manewrów po lasach. Oczywiście było parę spóźnialskich, ale to nawet dobrze, bo nastały większe ciemności i około godz. 22 wyruszyliśmy celem poszukiwania przygód. Przejechaliśmy przez miasto, i już w pierwszym parku mieliśmy okazję przyzwyczajać wzrok do zupełnych ciemności. Kilka zakrętów, 2 jeże na ścieżce ( przeżyły) i byliśmy w lesie. I to jest właśnie to- celem zwiększenia wrażeń raz na jakiś czas wyłączaliśmy lampki...Przez las w Maciejowie dotarliśmy do lasu gliwickiego, przejechaliśmy obok dyskoteki "Bravo" wzbudzając nie małe zainteresowanie. Po drodze kilka upadków, mały przystanek na bębnienie- na jednej z polanek miłośnicy uderzania rękami w bębny zagłuszali wszechobecną ciszę lasu. Potem jeszcze trochę jazdy leśnymi ścieżkami i wyjechaliśmy na główną ulicę Gliwic gdzie aplauzom ze strony przechodniów nie było końca. Następnie rynek w Gliwicach, i specjalnie dla nas otwarta knajpka, tam tradycyjnie po piwku i powoli wyruszyliśmy w drogę powrotną. Oczywiście nie ułatwiamy sobie życia i wracaliśmy również lasem gdzie odgłosom paszczowym nie było końca ( z umiarem oczywiście).I tak oto zgrabnym peletonem dojechaliśmy do centrum, była już godzina 2 - jak by na to nie patrzeć już dawno po wieczorynce więc rozjechaliśmy się sprawnie, każdy w kierunku własnego łóżka... I tak oto pełni wrażeń poszliśmy spać. A co dalej ze spotkaniami. No cóż , będzie ochota, to znowu coś się wymyśli :)

leh

Uwaga, uwaga!!!! Padł rekord w liczbie osób uczestniczących w spotkaniu- 27 !!!!

Stanowczo jednak zaprzeczamy pogłoskom jakoby była to liczba nie do przekroczenia. Na kolejnym spotkaniu będzie nas jeszcze więcej. Również Ty , jeśli mieszkasz w Zabrzu lub okolicach możesz przyłączyć się do bicia rekordu. Uwaga!!!! Może już wkrótce, zorganizujemy zlot rowerzystów z całego śląska, kiedyś przekroczymy setkę !! Kto był na naszych spotkaniach wie, że jest to niepowtarzalne przeżycie, które obfituje w różne nieprzewidziane sytuacje. Częste upadki, łamanie felg, rąk, potłuczenia :) Za każdym razem grupa wybiera się do LajonParku w którym większość tych zdarzeń ma miejsce. 

14.04.2002, pierwsze spotkanie nieformalnej grupy rowerowej. Powstała spontanicznie i jak plotka głosi na następnym spotkaniu będzie nas 2x więcej. Naszą ideą przewodnią jest dobra zabawa, a przy okazji bicie kolejnych rekordów w ilości osób przybyłych na spotkanie. A oto relacja fotograficzna.
Zdjęcie w centrum Zabrza Zdjęcie grupowe w lesie
Przejazd przez miasto ulicą 3-go maja był zawodowy. Odgłosom paszczowym i titaniom samochodów nie było końca  - ZOBACZ ZDJĘCIA>>
.........::::::::::::::::::::Design Leh 2002:::::::::::Współpraca html i java Team Fargo::::::::::.............