|
| Skradziono
w brutalny
sposób downhillowy amortyzator Marzocchi Monster T!!!! Proszę
o pomoc w odnalezieniu sprawców !!!!!!!!! szczegóły |
| Niestety
teraz będzie na smutno. Całość zdarzenia miała miejsce
08.02.2004 o 10 rano blisko dworca autobusowego .Kolega padł
ofiarą złodziejskiego podstępu. Chcąc sprzedać
amortyzator( jak wiadomo Monstera nie kupują ludzie z
przypadku) umówił się z 2 gośćmi w centrum Zabrza celem
sfinalizowania transakcji. Wszystko wyglądało normalnie, goście
znali się na rzeczy, wiedzieli czym się je takie tematy, to
może sugerować że przynajmniej mieli styczność z
Downhillem. Jeden przedstawiał się jako DAREK z Katowic Tyle
o nim wiadomo i posługiwał się numerem telefonu 697
385 775. Przyjechali na spotkanie Granatowym Fiatem lub Oplem.
Rozbieżność między markami wynika stąd że w momencie dość
szybkiej transakcji poszedł w ruch pistolet i gaz łzawiący,
szok kolegi który jeszcze przez jakiś czas był wleczony za
samochodem uwieszony przez szybę był tak duży że nie jest
w stanie odtworzyć marki pojazdu. Kumpel jest poobijany i z
dziwną raną prawej strony podbrzusza wyglądającą jak rana
po muśnięciu przez pocisk. Jeden z napastników dostał
gazem prosto w oczy i mam nadzieję że będzie miał problemy
ze wzrokiem prze dłuższy czas. Gdyby w waszym rowerowym półświatku
pojawił się ktoś na lekko używanym Monsterze T z widoczną
rysą na lewej goleni model 2003 to proszę o kontakt. Może
też ktoś z was będzie miał nadzwyczajną okazję kupienia
amortyzatora w dobrej cenie to też proszę o kontakt bo może
się okazać że to właśnie ten amortyzator. Podaję numer
seryjny- 2529159. I na koniec dodam że w zasadzie chodzi tu
najbardziej o znalezienie sprawców- żeby takie sytuacje nie
miały więcej miejsca. Mam nadzieję że potraficie sobie
wyobrazić jak może wyglądać taki napad i że nie jest to
nic przyjemnego gdy zabierają wam dorobek kilku miesięcy
pracy i to jeszcze w jak podstępny i brutalny sposób z użyciem
broni włącznie. Jaka wiadomo nie są to już przelewki, na
to są odpowiednie paragrafy Kodeksu Karnego. Nie życzę
takich sytuacji nikomu. Proszę o informację na temat
dziwnych podejrzanych transakcji z tanimi amortyzatorami
może będzie to jakiś ślad, a może twój znajomy stał się
w dziwny sposób posiadaczem takiego amortyzatora w dziwnych
okolicznościach??? przypominam że amortyzator ten kosztuje w
sklepie w granicach 5 100 zł !!!
Pozdrawiam-
Leh.
|
18
lipca 2003 |
Bądźmy szczerzy- wszystko zaczyna się od dupy.
Największe życiowe tragedie i najwięcej zabawy zawdzięczamy gołej dupie. Goła dupa to początek i koniec, to symbol całości i podejścia do życia. Goła dupa to symbol naszych czasów.
Tak więc wszystko zaczęło się od dupy bo jakże mogło być inaczej. Żeby wykopać dobrą skocznie i zrobić na niej dnia następnego pokazy skoków, trzeba zdjąć spodnie i dać się sfotografować. Bez tego rytuału nic nie będzie takie jak trzeba.
A jak się okazało, pokazy skoków przy okazji zawodów crosowych organizowanych na Zabrzańskich starych hałdach skupiły wielu gapiów, którzy przez chwilę przestali się interesować spoconymi kolarzami.
Pewnie nie jeden zaśmiał się, że można zrobić zawody na hałdach. Niech i tak będzie, śmiechu nigdy dosyć. Radzę jednak przyjechać i spróbować sił. W tym roku na zawody przyjechała dość spora grupa zawodników z Czech, którzy podnieśli prestiż zawodów jak również dali pokaz tego jak należy zdobywać główne nagrody.
Ale wracając do dupy czyli dobrej zabawy. Oprócz pokazu skoków na twardą nawierzchnię, odbył się również spontaniczny pokaz skoków do wody. Co prawda głębokość wody nie była zbyt duża ale wystarczyła na to by udowodnić, że Zabrze to nie tylko miasto górników emerytów ale również miasto, w którym kilka osób potrafi zrobić z siebie idiotę i dobrze się przy tym bawić i na dodatek nie brać za to pieniędzy. A to wszystko dzięki gołej
dupie :)Przy okazji zawodów zrobiliśmy kilka ciekawych zdjęć które co
prawda nie maja nic wspólnego z rowerem ale oddają klimat całej
imprezy. Dobrze się bawić to podstawa, a okazja czyni złodzieja jak
mawiają - nie wiem jaki to ma sens ale coś w tym jest:)
Ktoś by mógł powiedzieć że robi się wielkie "halo" wokół naszych rowerowych zabaw...to dlaczego spory artykuł ze zdjęciami można znaleźć w lipcowym Bike
Action? To pytanie retoryczne...
|
 |
 |

|
 |
|
|
|
|
 |
tak
było w dniu zawodów |
 |
 |
|
|
|
|
 |
oooo...coś
oklapło, ale tylko na chwile |
 |
 |
|
|
|
|
 |
...a
dzień wcześniej!! hehe, i tak większość zdjęć mam schowanych :) |
 |
 |
|
|
|
|
 |
|
 |
...a
w prezencie dla Pawła vel rzeźnika Tapetka na pulpit, ale to już w
dziale TAPETY. |
|
|
|
następna
strona>> |
|